poniedziałek, 19 stycznia 2015

Shaggy Brown Natural


Jak była akcja DDD to kupiłam smaczki TU i dostałam gratis.

A mianowicie jest to Rybna psia uczta - 80% Fish Dog Treat.
Są to przysmaki dla psa, bez kurczaka i bez zbóż, a także hypoalergiczne. Nie zawierają sztucznych barwników i konserwantów. Są lekkostrawne i rybne!
Wyprodukowane w Wielkiej Brytanii, na bazie ryby i ziemniaków.

Z tej samej firmy mieliśmy próbki  karmy, która zasmakowała Ciapulcowi, więc im zaufałam. I się nie zawiodłam. Przysmaki te były kupione z myślą o Ciapulcu, natomiast gratis dostała Soniula. Chyba nie muszę pisać, że bardzo jej smakował.


Skład, jak podaje producent: 80% ryb świeżo przygotowanych i delikatnie gotowanych na parze (w tym 48% łososia, 24% pstrąga, 8% białych ryb), ziemniaki i słodkie ziemniaki (bataty). Jak widać, jest bardzo atrakcyjny, bo wysoka zawartość ryb i mało składników.





Smaczki są małe i twarde. Nie trzeba ich dzielić, fajnie chrupią. Nie brudzą zbytnio rąk.Wygląd mają ryby, także wszystko na wysokim poziomie. Ich kształt i konsystencja pomaga w pielęgnacji jamy ustnej.






My używamy jako nagród podczas wykonywania ćwiczeń. Tak samo nadają się, aby wrzucić z 3 do suchej karmy, jako maluteńkie dosmaczanie. A także dodałam jako malutki gratisik do Konga. Z wielkim apetytem zjadał je i Ciapek i Owczary. Wielkość odpowiada i małemu psu i dużemu, co jest także dla nas plusem.

Są to fajne treserki hypoalergiczne, których ogólnie na rynku brakuje. Paczka starcza nam na dość długo, więc warto zainwestować w nie. Cena też jest znośna, bo za 500gram płacimy 29,90zł, co najważniejsze za taki fajny skład. Stwierdzam, ze nawet przyjemnie pachną, oczywiście jak na rybne smaczki.

Jest wiele smaczków w niższej cenie, ale znajdują się tam np. dla nas alergeny i nawet niewielka ilość powoduje drapanie. Przy zjadaniu tych smaczków nie mamy tego problemu, ani innych objawów czy rewolucji żołądkowych. Jeśli ktoś ma psa alergika czy po prostu psa, który lubi rybne przekąski to polecamy je z czystym sumieniem.

Dodam także, ze polecamy ten sklep firmowy, przesyłka jest bardzo szybka, wręcz ekspresowa. Także na ich FB wygraliśmy bardzo fajny konkurs z cennymi nagrodami, więc zachęcamy do śledzenia.

środa, 14 stycznia 2015

Historia kija

Wspomijmy sobie zimę, bo u nas drugi dzień typowa wiosna. Słońce świeci, ciepło, trochę błota jest, ale niewiele. Do tego moje psy zrobiły sobie styczniową kąpiel w oczku. Buuu.

W naszym stadzie mieliśmy gościa. Sonia korzystając z czasu wolnego, znalazła sobie kijka. Oczywiście, jak to, coś ma Sonia, a Gazik nie ma nic? no kradziej wkroczył do akcji. I tak sobie podbierały, zabierały, przynosiły mi a ja rozporządzałam kto go dostanie.
Zapraszamy do obejrzenia zacnej historyjki...

Sonia ma, a Gandi myśli jakby tu skombinować sobie nowego kija.

Taki zły pieseł, wyżywa się na kiju

Odchodzi, aby się nim nacieszyć

Paaaaańcia, ona ma KIJAAA

Już lecę

Jestem coraz bliżej

Pilnuję go, mam go na oku

Gryznę sobie, a co!

Ale to to dziwne

ale da się z tym biec

Taki twardy

znowu Sonia go ma

No nie, Gazik znowu będzie go chciał

Czy mi się wydaje, czy Ty masz mojego kija?

FOCH, lepiej mi go sam oddaj

Gryz, gryz, gryz... taki twardy

Hmm nawet, nawet dobry

Sonia, spadaj!

Sama go sobie wzięłam

Bezczelny, poobryzał go!

Kijek wraca z nami!


I tak skończyła się historia. Kradziej, mimo że nie lubi kijków i tak musiał zabrać Soniuli. A tak wredna suka nie popuściła, bo to jest jej. I taką miały psiaki zabawę. Ja jako dobry przewodnik poszłam po normalne psie zabawki, a kijka schowałam. W końcu to nie jest najlepsza rzecz do zabawy dla psów. O wiele bezpieczniejsze są piłki i inne zabawki.
Zwłaszcza, jak ostatnio, również na naszym FB krążą dość drastyczne zdjęcia jak może skończyć się ta zabawa.




***
Dostaliśmy kolejną nominację do LBA od Przybij łapę, za co oczywiście dziękujemy :)


1. Dlaczego wybrałam/em mojego psa?
Nie wiem czy dobrze zinterpretowałam pytanie... Ciapek, chwycił nas za serce z zdjęć. Sonia, bo w pseudo został ostatni, pokraczny szczeniak, więc nie było wyjścia. Gazik wybrał nas sobie sam, miał być jego brat.
2. Twoja ulubiona psia zabawka?
Hmm, chyba piłka Hoko Funny.
3. Najlepszy domowy przepis na psi smakołyk/zabawkę?
Psie ciastka. Czyli trochę wątróbki, oleju, jajek, zblendowanych warzyw i mąka. Wymieszać, wylać na blachę i piec :)
4. Mały pies czy duży? Dlaczego?
Duży, czyli Owczarek Niemiecki. Bo to dla mnie ideał. Nie boję się nigdzie z takim psem iść, nie zdeptam go, nie schylam się do pogłaskania czy przytrzymania za obrożę. No i jakby nie było wzbudza respekt.
5. Co sądzisz o BARF-ie?
najlepszy sposób karmienia psa, moje dwa Owczarki na tym jadą już kilka ładnych lat.
6. Pies w samochodzie. Jaki sposób najlepszy (tylne siedzenie, bagażnik etc.)
Tylne siedzenie, bagażnik jest zbyt zabudowany i pies ma problem z wsiadaniem.
7. Czy w samochodzie zapinasz psu psie szelki bezpieczeństwa?
Nie. Leży grzecznie, a w razie czegokolwiek to te szelki i tak nic nie dają. Choć oczywiście są w samochodzie schowane.
8. Cechy dobrej firmy handmade dla zwierząt
Niska cena, wyjątkowy wzór.
9. Czy kupujesz produkty handmade? Dlaczego?
Tak, choć rzadko. Bo nie mogę znaleźć gotowych takich, jak ja chcę ;)
10. Co najbardziej uwielbiasz w swoim psie?
W Ciapku pasje aportowania, Gazika szaleństwo, Soniula żarłoczność.
11. Psi sposób na deszczowe wieczory
duża, smakowita kość :)

My oczywiście nikogo nie nominujemy :)

niedziela, 11 stycznia 2015

Zimowe szaleństwa

Na początek pytania, które otrzymaliśmy w ramach Libster Blog Award.
Dostaliśmy nominację od Habsterskich, za co bardzo dziękujemy ;)

1. Czego nauczył cię Twój pies?
Pokory, spokoju oraz radości z każdego dnia.
2. Wymarzony gadżet dla Twojego psa?
Hmm różowe szelki dla Sonii :D
3. Na spacer nie wybieram się bez...
psa :D
4. Zabawka, która okazała się kompletną klapą?
piłka waniliowa SumPlast dla Ciapka, piłka SumPlat na sznurku dla Gazika, dla Sonii Orka Jack Perstrages. Dlatego pozamieniałam w stadzie te zabawki i każdy zadowolony. Ciapka poszła do schronu, Sonii dostał Gazik, a Gazika Ciapek. 
5. Najśmieszniejsza/ najgroźniejsza sytuacja z Waszego spaceru.
Najśmieszniejsza, jak Ciapek i Sonia spotkali na spacerze świnię, która komuś uciekła.
Najgroźniejsza, hmm jak na Ciapka i Sonię wystartowała Cziłała.
6. W czasie deszczu dzieci się nudzą, a Wy co robicie ze swoim psem, kiedy pogoda, czy zdrowie nie pozwala na drugi spacer?
Wypuszczam na podwórko czy ogród, aby po prostu sobie pobrykały.Dostają jakieś duże kości do zjedzenia.
7. Dlaczego Twój pies jest wątkowy?
Bo jest móóóóój :D najukochańszy, najpiękniejszy i same naj. Ale to każdy właściciel tak mówi o swoim pupilu.
8. Przysmaki/ jedzenie, którego nie tknie...
Panowie to treserki z o'canis. A całe stado nie ruszy dziczyzny z dzika.
9. Przysmaki/ jedzenie, za które pies da się pokroić...
wszelkie podroby, suszone żwacze wołowe i inne gryzaki, szprotki wędzone i naleśniki!
10. Ulubione książki o psiowej tematyce?
Marley i ja, Sztuka ścigania się w deszczu, Anioł stróż.

Takie bardziej tematyczne to pozycje Corena, Z. Mrzewińskiej i Patricia Mcconnell
11. Gdyby Twój pies przemówił ludzkim głosem, to co by Ci powiedział?
Hahaha, że chce więcej pysznego jedzonka i więcej zabawek. O właśnie i zabawki tylko na wyłączność :D
My nikogo nie nominujemy :)
***

A teraz przechodzimy do tematu postu. Obecnie na dworze strasznie wieje i temperatura na plusie. Po śniegu ani śladu, po roztopach też. Ale w święto trzech króli napadało nam trochę śniegu, psy szalały a ja porobiłam trochę zdjęć.

Tak moje psiaki się bawią ;)




















Sonia z Gandzią kiedyś bardzo fajnie się bawiły. Potem był okres, gdzie Gandi dorastał i za bardzo nie potrafiły się dogadać. Niby zabawa, a po jakimś czasie było trochę stawiania. Ale widać, że bawić umieją się nadal.Jak Ciap wkracza do akcji to zawsze jest dużo burczenia, dlatego wolę go mieć blisko mnie niż ma robić burdę. Mam chwilami wrażenie, że on nie rozumie zabawy Owczarów, ale to pewnie jest tylko moje wyobrażenie. Albo raczej to jego typ zabawy, w sumie taki jaki Sonia go nauczyła...
Poza tym mimo wszystko wolę Ciapka blisko mnie, bo to taki napuszczacz z jednej strony, a z drugiej on nadal jest malutki przy tych olbrzymach. No i trochę się o niego boję, w razie sponiewierania ;)