sobota, 24 stycznia 2015

Owczarek Niemiecki-rasa idealna?




Zależy jak dla kogo, dla mnie tak. Cóż mam spaczone podejście do sprawy, bo większość wad uważam za zalety tej rasy. Ale po przeczytaniu tego postu, okaże się, że nie ma z nią tak łatwo. Owczarek Niemiecki to pasmo problemów. Oczywiście cały artykuł proszę wziąć z duuużym przymrużeniem oka. Wszystko co zostało napisane, oparłam na większości własnych doświadczeń. A moje psy są takie normalne, w porównaniu do innych, to mamy lżejszy przypadek.


Wygląd
Na pierwszy rzut idzie wygląd. Jest to pies dość spory, suczki mają w kłębie 55-60cm, samce natomiast 60-65cm. Waga potrafi dobić do 40kg i więcej. Cóż na ręce szybciutko się nie weźmie, do torebki nie włoży. A ile miejsca w domu zajmuje, jak się rozłoży. Owszem stara się zajmować mało miejsca, ale to nadal nie jest miniaturka. Do tego dochodzi, że jest to pies bardzo silny.
Dwa Owczary się porozkładały i miejsca mniej się zrobiło...

Drugi aspekt to „twarz”. Uszy stojące, wyraz pyska, sporo ciemnego i ludzie jakoś nie chcą się zaprzyjaźniać z takim dorosłym psiskiem. Na nic tłumaczenia i zachęcania. Sama zaobserwowałam, że jak maska ciemniejsza to pies groźniej wygląda.
Niestety ludzie także naoglądali się seriali, gdzie występują Owczarki Niemieckie. I taki Rex, Alex, Szarik, Rin Tin Tin, Cywil i inne to są chodzące ideały. Wyszkolone, posłuszne, nadzwyczaj wszechstronne, w każdym powierzonym zadaniu się sprawdzają wręcz perfekcyjnie. Mało kto zgłębiał się i dowiadywał, że te psy miały swoich dublerów, dobieranych pod względem innych predyspozycji. I tak składanka z 3 psów kształtuje psa, którego widzimy w TV. I to zawiedzenie, że jednak nasz pies nie spełnia tych wszystkich wymagań. Nie potrafi różnych zachowań, które są sprzeczne. Dlatego nie ma co się opierać na ideałach z TV, tylko po prostu pokochać i żyć z swoim psem.


Charakter
To nie jednemu właścicielowi spędza sen z powiek. Owczarek Niemiecki jest stworzony do pracy, pracy z człowiekiem. To jaki jest niewybiegany, nie zmęczony fizycznie i psychicznie przedstawiciel tej rasy? Czyste tornado. Trzeba się nastawić na liczne zniszczenia, często bardzo kosztowne jak zjedzona szafa, kanapa, przekopany ogródek a nawet może dojść do agresywnego zachowania wobec ludzi i pobratymców. Zaczną się pogonie za zwierzyną, rowerami. Obskakiwanie, zaczepianie, podszczypywanie, do tego taki pies potrafi być wręcz upierdliwy. Spacery to istna katorga. Ehh z bezsilności pies dostał "wycisk". Był na długim spacerze na polach, człowiek chce odpocząć, a psa nadal roznosi? Cóż trzeba dać psu wykazać się jeszcze psychicznie. No to dalej, na trening, uczenie nowych rzeczy, utrwalanie starych i udało się pies padł. Szczęśliwy zasypiasz, a rano co? Od nowa. Pies się już zregenerował i czeka na kolejne wyzwania.

Mówiłaś, że mam sobie sam znaleźć zajęcie... no to rzucaj Pańcia!


Kolejna wada to szajba na punkcie piłeczek. Często odnoszę wrażenie, że Owczarki Niemieckie rodzą się z piłką w pysku. Podczas zabaw człowiek może odnieść różne kontuzje, zahaczenie zębem czy pazurem. Pogryzione dłonie. Podrapane nogi, ręce czy brzuch, podbite oko. Dostanie od psa z główki, prosto w naszą głowę czy oberwanie w kolano, przez rozpędzonego psa. To wbrew pozorom bardzo częste sytuacje. Do tego niektóre zabawki żyją w pyskach tych psów bardzo krótko, czyli trzeba zakupić następne. Wspomnę tylko, ze rozmiar zabawek dla Owczara jest „ciut” większy niż dla mniejszych psów, a co za tym idzie, cena wyższa.
Piłka piłce też nie jest równa. Fajnie, że pies się nakręcił na tą co mamy w ręce i chce ją dostać, gorzej gdy upatrzył sobie piłkę, którą bawią się na boisku dzieci. 
Kocham piłki, od pierwszego dnia u nas

i tak zostało po dziś dzień

Ups, popsuło się


Właśnie, te psy uwielbiają wycieczki, najlepiej po błotnych terenach. Do tego dochodzi nasz ubiór, często zabłocony, z odciskami łap. Ba i tu sprawdza się zasada, ze szczęśliwy pies to brudny pies. I albo szoruje się psa przed wpuszczeniem do domu, albo wchodzi brudny i potem czeka nas zamiatanie i mycie podłogi. Bo jak wyschnie to cały brud z niego spadnie.
Spacer w piękną pogodę jest fajny, ale w brzydką też trzeba iść. I nie ma wymówek.
Niuch, niuch i niuuuuuuch
Po błotnym spacerze


I na koniec najważniejsze, są to inteligentne bestie. Nauczone sztuczki wykorzystają ją dla swojej wygody. 
Te psy z założenia to pewne siebie, odważne, dominujące. Cechy te mogą być kłopotliwe, jeśli ma się stado z kilku psów. Pięknie się czyta, jaki to ten pies jest nieustraszony, jednak to nie jest maszynka i może mieć jakieś wyłamania. Tak samo źródło z jakiego bierzemy danego psa i jego wcześniejsze doświadczenia.

Pielęgnacja
Linienie. Jedno słowo a zwiera wiele emocji. Wypadający podszerstek, którego jest ogrom. Puch latający wszędzie, wybitnie klejący się do czystych ubrań, znajdujący się w kanapce, obiedzie czy lodówce. Godziny wyczesywania i końca nie widać. Ręce bolą od zgrzebła, a roboty wiele przed nami. W domu można sobie zrobić dywanik z tej sierści. Ale to nie koniec. Owczarkom wypada także włos okrywowy, czyli wbijające się igły. I one też wszędzie się walają. Nie bez powodu chodzi ogólna opinia, że owczarki linieją dwa razy do roku, od wiosny do jesieni i od jesieni do wiosny. Cóż lekko nie ma. Psy mieszkające na dworze mają bardziej widoczne okresowe linienie, Soniula przed i po, tylko można sobie wyobrazić ile tego futra z niej wyszło.

Przed linieniem...
...po linieniu


I to nie wszystko. Otóż trzeba dbać o uszy, które są bardzo podatne na zabrudzenia i zapalenia. Wykąpać też tego psa trzeba, gdy się w czymś wytarza czy po prostu jego smród zaczyna przeszkadzać. Trzeba się przygotować na istny basen w domu. Wsadzić psa do wanny i wykąpać, wysuszyć i kazać leżeć psu. Proste prawda? otóż włożenie tyle kg do wanny to nie takie hop, namoczenie, nałożenie szamponu i spłukanie to jest i czasochłonne i pracochłonne. Na koniec wyciągamy psa i on się otrzepuje. Kropelki wody są w każdym miejscu w łazience. No cóż wycieramy psa, wypuszczamy i... i miał się położyć, a on dostał istnej głupawki i biega po całym domu, kula się i wyciera po swojemu. W tym pędzie został przestawiony stół, krzesła, dywan. Spoko. Cóż można go nauczyć, od razu grzecznego leżenia, a to znowu wymaga od nas czasu i poświęcenia.


Żywienie
Jeśli pies nie ma alergii to nie powinno być dużego problemu. A jednak. Ilość zjadanego miesięcznie jedzenia robi wrażenie. Czy to się karmi BARFem, czy gotowanym czy suchą karmą to mimo wszystko koszty są wysokie. A pies jeść musi. W porównaniu z małymi psami to ta różnica jest rażąca.
I też nie wszystko smakuje takim psom. Czasem karma nie taka, czy rodzaj mięsa. Potrafią także odmówić posiłku.Jedzą bardzo wolno i do tego robią w około bardzo dużo bałaganu. A jak pije wodę, później z mokrą mordką idzie przez pół mieszkania na swoje miejsce. I zostawia za sobą bardzo mokry ślad, wręcz powódź. I trzeba biegnąć z mopem, coby się nie poślizgnąć. A wtedy on znowu idzie się napić. Taka syzyfowa praca.

Tak wygląda u nas żywienie BARFem


Zdrowie
Tu także nie ma przelewek. Ostatnio słyszałam tekst, że jeśli masz Owczarka Niemieckiego to zaprzyjaźnij się z jego wetem. I to też po części jest prawda. Wiele schorzeń dotyka tą rasę, a jeśli z tej strony psa nie tyka, to spokojnie. Sam wymyśli sobie kontuzję, w końcu to są specjaliści w tej dziedzinie. Owczarki są narażone na dysplazję biodrową i łokciową, alergie, młodzieńcze zapalenie stawów, wewnątrzniewydolność trzustki, zwyrodnienie stawów. To są te poważne choroby wymagające leczenia, a w przypadku dysplazji, nawet operacją.

A co potrafi sam wywinąć? Wsadzić głowę nie tam, gdzie powinien i bach pełno krwi, naderwany pazur, nabity guz na żebrach, rozcięte poduszki. Nie wiem czemu, ale jak raz coś sobie zrobią to po zaleczeniu muszą to powtórzyć. 

Podsumowanie
Nadal podoba Ci się ta rasa, jesteś nią zafascynowany, przeliczasz potencjalne koszty i nadal chcesz przedstawiciela tej rasy? No to witaj wśród swoich, zakręconych owczarkomaniaków. Już od tego nie ma ucieczki. Czytasz ten tekst i pod nosem się śmiejesz, że to niemożliwe? To dobra rada. Nie kupuj Owczarka Niemieckiego. Bo możesz się zdziwić i to właśnie przez Ciebie kolejny pies zasili schronisko. Odpuść sobie takiego psa.

Oczywiście są psy bardziej lub mniej aktywne. Ale nie łudź się, nawet flegmatyczny pies może obrzydzić skutecznie życie.

Jednak za nic nie zamieniłabym tego mokrego i ciekawskiego nosa, tych rąk od śliny, tej dużej masie miłości i głupawki, tych wyłamań od normy, miziania, świdrujących oczu, co będziemy robić, tego pędu za piłką. One mają dużo za uszami, jednak pomimo tego nie ma innej rasy, tak fajnej,pięknej i mądrej. Wg mnie, oczywiście ;)


Pamiętajcie, zmęczony pies to szczęśliwy pies, a Owczarowi to najbardziej jest potrzebne do spełnionego psiego życia.


Dla mnie nie ma piękniejszego widoku, niż rozpędzony ON, w pełnej krasie.


Owczarek Niemiecki to nie rasa, to styl życia

28 komentarzy:

  1. Największa wada ONków? Kradziejstwo! Okropni złodzieje, którzy ciężko znoszą, że inny pies COŚ ma. Nawet, jak same tego nie lubią :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, skąd to znam :) może godzinę biegać za psem z piłką, odbierze ją, a potem porzuca ją i biega za psem, który ma np. drugą piłeczkę :D

      Usuń
    2. U nas nie ma takiego problemu. Kradziej to tylko wtedy, jak lubi zabawkę Sonii (czyli piszczącą). Jak ma coś zwykłego to go to wcale nie interesuje. Suka nie kradnie niczego. Może to przez to, że u mnie każdy ma swój zestaw do zabaw... :)

      Usuń
  2. Ohoho, rozpisałaś się! Przeczytałam wszystko! Świetnie rady dla osób chcących mieć tę rasę.
    Mogą być słodkie podczas pieszczot i urocze podczas zabaw, a szczeniaki to już w ogóle! Ale pod skórą "aniołka" kryje się istny potworek, który nie zawsze będzie nas słuchał, a nawet może nas zdominować.
    Miałam mieć tę rasę, ale ostatecznie w moim domu znalazł się kundelek. Równie uparty, olewający mnie, ale kochany.
    Ujarzmić psa to nie lada wyzwanie! W tym owczarka też! :D

    Pozdrawiamy,
    Monika i Roxi,
    http://suczkaroxi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, co mają. Zwłaszcza jak większość siedzi w kojcach i mają podwórko do wybiegania.
      Nawet jak są małymi, uroczymi kluskami to potrafią dać popalić.
      Szkolenie owczarka to nie jest mega trudne, odpowiednie uczenie i postawienie jasnych zasad i na serio życie jest dużo przyjemniejsze. Ale czasami tez jest ciężko, bardzo...
      Pozdrawiamy

      Usuń
  3. Co do owczarków to jakoś nie pragnę rasa bo bardizej trzymam się malinów :) ale charakter mają podobny, a wręcz taki sam. Zdjęcie z okresów linienienia przebiło wszytsko. Koleżanka również posiadała owczarka niemieckiego długowłosego, ale na nie szczęście ( i szczęście w jednym )sierść aż tak mu nei liniała. Więc pod względem wyglądu ja "preferuję" krótkowłose. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyczesuję to jest raczej podoba ilość tego wyczesanego podszerstka :) Tylko u kłaczka jest to bardziej widoczne...

      Nieeee, maliny to nie mój świat. O wiele cięższe w szkoleniu, zbyt szybkie. Fajnie je się ogląda na filmikach z pracy, ale życie z takim psem do łatwych nie należy. No i są mniejsze. Ja wierna tylko ONkom ;)

      Usuń
  4. Ohh i jak tam sobie Was czytam, to wiem, że nie mam owczarka w domu :D Na szczęście z Owczarka został tylko pysk i chęć oraz sposób współpracy... a wszelkie dziwne zajawki gdzieś zniknęły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi to pewnie ma jakieś inne, również ciekawe :P
      Jakież życie byłoby nudne bez ONków :D

      Usuń
  5. Bo najważniejsze, żeby trafił swój, na swego ;) Uważam, że mamy na chwilę obecną taką gamę ras, że każdy może dobrać psa pod siebie. Moim zdaniem, to fajna sprawa, no jeśli wiemy, czego oczekujemy od psa, łatwiej znaleźć nam naszego psiego kompana. Warto jednak pamiętać, że nie zawsze wzorzec rasy opisuje dokładnie psa, bo przecież każdy Owczarek, Golden, czy Kundelek, mają swój indywidualny charakter, który nie zawsze musi się zgadzać ze wzorcem rasy.

    Pozdrawiamy,
    Ola i Habs
    Habsowe Love

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ciekawe jak brałam Owczara to nie wiedziałam, co od niego chcę. Dopiero po wsiąknięciu w ten klimat, dotarło do mnie, że nie wyobrażam sobie innej rasy.
      Owszem każdy pies jest indywidualny, jednak pewne schematy się powtarzają wg rasy. I dzięki temu wiem, czego mogę się po psie spodziewać, jak pewne problemy rozwiązać, wykorzystać jego predyspozycje itp. Kundelka od wiele trudniej jest przewidzieć, co z niego wyrośnie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Świetny post i bardzo przydatny! :)
    Fotki świetne!
    Pozdrawiam! :)
    http://codziennebeagle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przydatny post! Szczególnie dla osób, które planują zakup tego zwierzęcia :)

    Leci obserwacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)

      Sam masz ONka, więc wiesz o czym mowa :)

      Usuń
  8. Owczarki niemieckie to wspaniała rasa. Moim zdaniem najwspanialsza i ja nie zamieniłbym moich dwóch owczarków na żadne inne psy. Po prostu je kocham. Nie można w kilku zdaniach powiedzieć dlaczego, bo o owczarkach niemieckich mógłbym gadać chyba ze dwa dni bez przerwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo jak u mnie. Mogłabym gadać godzinami, a temat i tak nie zostałby w pełni wyczerpany.
      pozdrawiamy :)

      Usuń
  9. mój owczarek jest troche walniety czasem go cos strzela w czache i to widac pomimo to jest brdzo agresywny do mojego taty . Co z tym zrobić? Czy uda sie go zmienic ? ma 2 lata i przeszedł szkolenie psów obronnych. Moj tata nie poświeca mu czasu wgl i boi sie go

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze przebadałabym, czy nie jest to spowodowane jakąś chorobą. A po drugie skonsultować przypadek z dobrym szkoleniowcem. Nie mam takiej wiedzy i bez zobaczenia psa na żywo nic nie można powiedzieć, gdzie leży problem.
      Na PW możesz mi napisać w jakiś okolicach mieszkasz to może mogłabym kogoś polecić.
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Uwielbiam duże psy:) chociaż zaledwie 8 lat temu nie podejrzewałabym siebie o tę miłość. Mam wprawdzie owczarka belgijskiego, nie niemieckiego, ale rozmiarami taki sam:) czyli wielki :) To, co napisano tutaj o potrzebach dużego psa, to bardzo ważne. Rzeczywiście wiele osób kierując się modą, filmami z psami w roli głównej, czy zwyczajnie "bo mi się taki pies podoba", wyrządza krzywdę psu, nie rozumiejąc jego potrzeb. Obwiniając psa o zły charakter, gdy coś pogryzie, o agresję, gdy na ludzi szczeka, itp. Pies w domu, to taka sama odpowiedzialność, jak pojawiające się w rodzinie dziecko. Tylko o ile nie wyrzuca się z domu "niegrzecznych" dzieci, to z psami sami już wiemy, jak jest. Dlatego cieszę się Kalyna, że poruszasz te sprawy, piszesz o psach z miłością, ale i ze zdrowym rozsądkiem. Podkreślasz, że ruch, aktywności zabawa z psem są ważne. Dokładnie tak:) Pies zmęczony = pies szczęśliwy i zero kłopotów:) Taki pies nie ma ochoty na agresję, bo szkoda siły, lepiej ja spożytkować na zabawie z panem lub panią:) Pozdrawiamy Ciebie i Twoje psy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miły komentarz!
      O tak, to jest sedno sprawy.
      U mnie czasem widać, że jak z psa aż huczy jak jest niewybiegany przez dłuższy czas. Oj wiele mu wtedy przeszkadza i się dodatkowo bez sensu nakręca. Ale jak się człowiek nim zajmie, to jest pełnia szczęścia.
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  11. Fantastycznie opisane zycie Owczarkomaniaka ! Nic dodac nic ujac .Kocham wszystkie psy i inne zwierzeta ale jesli chodzi o posiadanie psa to nie wyobrazam sobie zycia bez owczarka niemieckiego.Obecnie mam 2 takie siersciuchy i kocham je ponad zycie. Niestety niedlugo przyjdzie mi sie porzegnac z moja sunia 10 letnia Buka bo ujawnil sie u niej rak, zlosliwa franca w nosie z przerzutem do mozgu. Bez zadnego ratunku:( Placze codziennie i staram sie cieszyc kazda chwila ktora mi z nia pozostala. Pozdrawiam wszystkich owczarkomaniakow:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastycznie opisane zycie Owczarkomaniaka ! Nic dodac nic ujac .Kocham wszystkie psy i inne zwierzeta ale jesli chodzi o posiadanie psa to nie wyobrazam sobie zycia bez owczarka niemieckiego.Obecnie mam 2 takie siersciuchy i kocham je ponad zycie. Niestety niedlugo przyjdzie mi sie porzegnac z moja sunia 10 letnia Buka bo ujawnil sie u niej rak, zlosliwa franca w nosie z przerzutem do mozgu. Bez zadnego ratunku:( Placze codziennie i staram sie cieszyc kazda chwila ktora mi z nia pozostala. Pozdrawiam wszystkich owczarkomaniakow:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi przykro. Okrutne chorubsko się do Was przyplątało...
      Tak, spędzanie jak najwięcej wspólnych i szczęśliwych chwil to najlepsze wyjście...
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  13. Nie trzeba długo czytać, żeby móc powiedzieć, że autor bloga ma bardzo konstruktywne myślenie - polecam!

    OdpowiedzUsuń
  14. http://marley-i-reks-natropieinternetu.blogspot.com/ zapraszamy na naszego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żeby nie obrazić psów, to owczarki niemieckie są tak jak by rasą uniwersalną.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam serdecznie, bardzo ciekawy post. Zapraszam do siebie:)
    https://piatalapka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń