czwartek, 2 lipca 2015

Dzień psa

W tym roku nasz dzień psa sponsoruje Dolina Noteci.
Jak wspominałam na naszym FP, wygraliśmy w konkursie smaczny upominek.

Niestety nie napisałam, że Ciapek jest alergikiem, trudno... poradziliśmy sobie z tym problemem.

Dostaliśmy taką paczuszkę do testowania:
SKŁAD

Jako, że Ciap jest alergikiem to postanowiłam dać ta karmę Owczarom. Ale hmm, jak sprawiedliwie podzielić i jednocześnie, aby coś poczuły te wielkie paszcze...

Wygodne otwieranie

i łatwe wyciskanie karmy

karma z kurczakiem i makaronem dla małych psów

i wymyśliłam! zrobiłam z tego nadzienie do KONGa.
Owczar duży to i KONG jest sporawy :D

Następny smakołyk to kiełbaski wołowe, o takie:
SKŁAD
Niepozorne opakowanie

a w środku dwie wołowe kiełbaski

i tak apetycznie wyglądają
No to do naszych KONGów dodałam zrobionej przeze mnie pasty i tymi cudeńkami zatkałam otwory:
Zapakowana niespodzianka

I tak napakowane zabawki zamroziłam...
Zmrożone smakowitości
 I taka królewska wyżerka :)
Stołówka na świeżym powietrzu

A na deser były filety z piersi kaczki!
SKŁAD

I psiaki zwariowały:
Ciapek

Gandi

Sonia

Filety tak wyglądały z dwóch stron:
z jednej strony...

i z drugiej strony
Wersja podzielona, jako smaczki-treserki:
Bez problemu podzieliłam na mniejsze kawałeczki


Świrnięta trójca poleca!
Paaaaańcia daaaaj!

Podsumowanie:
Psiaki zjadły wszystko z ogromnym smakiem, nie było nawet chwilowego grymaszenia. Nie było też żadnych problemów trawiennych, ani rewolucji. Mokra karma tak pachniała, że sama miałabym ochotę się poczęstować. Również intensywnie pachniały przysmaki. Psiaki bardzo szybko poczuły ten zapach i chwilowo rozum im odebrało. Podskakiwanie, kradnięcie i inne cuda, zanim się ogarnęły. W końcu nie nagradzamy niegrzecznych psów ;)
Cieszy mnie, że wygrana nagroda zawierała nie tylko kurczaka, ale i wołowinę i kaczkę. Dzięki temu Ciapek również świętował na bogato ;)

20 komentarzy:

  1. To chyba jakieś nowości z Doliny Noteci? Nie widziałam jeszcze tych produktów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, też nie znałam tych łakoci :)

      Usuń
  2. Też nie kojarzę tych produktów, świetny pomysł z tą początkową saszetką, moja to by pewnie nawet nie poczuła, raz dwa i znikło hah. Kiełbaski też fajna sprawa. Myślę że u nas sprawdziłyby się i one i te kurczaczki. Kongi, kongi jutro wkładam do zamrażarki i niech czekają na swój czas. My na takie upały to Micha z wodą pies wskakuje i radochę na pół dnia, a potem jaki brudny... Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moje też, dlatego wydłużyłam im przyjemność ;)
      Jakby co to my polecamy, psikom mega smakowało.
      My ostatnio średnio co 2-3 dni mamy KONGi, bo i się uczę i upały są...
      U nas woda wyschła, czekamy na jakieś opady... :)

      Usuń
  3. Nie znam tych przysmaków, a pewnie moja Fibcia też by zjadła ze smakiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moje ogólnie nie są wybredne, choć kiedyś zdarzyło im się czegoś nie zjeść ;)
      A tu z ogromnym smakiem wciągnęły ;)

      Usuń
  4. Ta mokra karma wygląda.... nieapetycznie :D Ale najważniejsze, że psiurom smakowało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, po przeczytaniu składu, wcale nie przeraża. Ewidentnie widać makaron i mięso :)
      Oj smakowało, dlatego chyba kupię im kiedyś takie paczuszki, właśnie z nastawieniem do kongów ;)

      Usuń
  5. Co za pyszności! :) Ja ostatnio zrobiłam pastę z wątróbki do konga, także zamroziłam. Chyba smakowało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też! tzn. ja robiłam z ponad 1kg wątróbki, także 3 porcje z tego już zjadły, została ostatnia ;)
      U nas to jest totalny szał :)

      Usuń
  6. Rzeczywiście trochę nieapetyczne, ale w końcu to nie my będziemy jeść ;)
    Jednak ja wolę sama przygotowac takie co nieco, ponieważ wychodzi lepiej składowo itd. wystarczy ugotować makaron, przygotować kurczaka ewentualnie inne mięso, możemy dodac ryż lub jakieś warzywo, a w mięsie jest 100% mięsa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to wolę takie, niż totalną mielonkę :)
      Gdybym sama przygotowała to nie dodawałabym żadnego wypełniacza. A jedynie jak robię pastę wątróbkową to dodaję różne warzywa, które blenderuję. Dzisiaj kongi były właśnie z taką pastą wątrókową i z gotowanym kurczakiem. Warto też zauważyć, że moje psy są na BARFie, dlatego takie saszetki to fajna odskocznia :)

      Usuń
  7. Cieszę się, że psiaki były zadowolone. Nie słyszałam o tych saszetkach z mokrą karmą, ale rzeczywiście trochę nieapetyczne:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im wiele do szczęścia nie potrzeba :)

      Usuń
  8. Sama bym na taką wyżerkę wpadła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi nie próbowałam, ale zapach przypominał baaardzo smaczny obiadek u mamusi <3

      Usuń
  9. No nie, ten post znowu mi przypomniał o tym, że nie używam konga. A to błąd, patrząc na tą cudowną wyżerkę. Dobra, czas się zabrać za to. Dzięki za inspirację do działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie z myślą o upałach zakupiłam kongi. Nie dość, że taka smaczna wyżerka to psy mają zajęcie na 1-2 godzin, ale co najważniejsze psy nie chodzą i nie jojczom, że im się nudzi. A samo napełnienie zabawki, jak się ma produkty to max 5 minut. Same plusy :D
      Powodzenia!

      Usuń
  10. Dolina Noteci mmm moje uwielbiają tą karmę! Ja też lubię ją podawać szczególnie te z saszetek, bo z puszki już trochę gorzej :D
    I wędzone kurczaczki .. psiaki dają się za nie pokroić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm to saszetki są smaczniejsze niż puszki? mam zamiar zakupić tego trochę, na w razie w. Dlatego chłonę każdą informację.
      My mieliśmy kaczkę, ale fakt psy oszalały :D

      Usuń