poniedziałek, 23 stycznia 2017

Ciapek [*]

Dzisiaj odszedł od nas Ciapek. Miał wychować jeszcze tyle szczeniaków, miał przecież żyć 16 lat, miał... ale jednak los miał dla nas inny plan.
Od 1,5 miesiąca walczyliśmy z chorobą i niestety przegraliśmy. Najprawdopodobniej miał guza mózgu.

I tak zostawił nas z obrożą, suchą karmą, miskami, piłkami i z moim pękniętym sercem...

Wkroczył ze mną w dorosłe życie i dał mi najtrudniejszą lekcję dorosłości.


8 komentarzy:

  1. Bardzo mi przykro...

    To tylko pies..
    To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
    A ja ci powiem
    Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
    On nie ma duszy, mówisz...
    Popatrz jeszcze raz
    Psia dusza większa jest od psa
    My mamy dusze kieszonkowe
    Maleńka dusza, wielki człowiek
    Psia dusza się nie mieści w psie
    I kiedy się uśmiechasz do niej
    Ona się huśta na ogonie
    A kiedy się pożegnać trzeba
    I psu czas iść do psiego nieba
    To niedaleko pies wyrusza
    Przecież przy tobie jest psie niebo
    Z tobą zostaje jego dusza

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze kiedy widzę na blogu post że jakiś piesek odszedł mam skok ciśnienia :( jak to?
    Szczere kondolencje, mam nadzieje że sobie gdzieś koło ciebie szczęśliwie pląsa i wychowa inne szczeniaczki nawet jeśli nie ma go przy tobie ciałem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mi zmarły dwa psy z którymi się wychowałam. Najgorsza strata, kiedy od małego wychowujesz się z psem... :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteśmy z Wami! Ciapek na pewno biega sobie teraz z moim Bampim i patrzą na nas z góry <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi przykro, trzymaj się :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam! Wyrazy wspolczucia z powodu smierci Ciapka! Na pewno jest teraz w tzw. "Krainie Wiecznych Łowów", gdzie szczesliwy łowi sobie do woli!
    Zaczelam czytac Twojego bloga po smierci naszej ukochanej suni Emmy, owczarka niemieckiego, aby troche "rozproszyc" sie. Przegrala walke z rakiem kosci, odeszla od nas 26 listopada 2016 r. Miala "tylko" 11 lat. Bardzo przezylam jej smierc, do dzisiaj nie jestem w stanie pogodzic sie z nia. Ale wiem, ze ten bol kiedys "minie", tak samo, jak minal po stracie Gucia, naszego jamnika, a pozostana tylko stare, dobre wspomnienia. Emma juz na zawsze pozostawila na moim sercu gleboki odcisk swojej lapki, ktorego bede czula do konca swoich dni...

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie mi przykro, trzymaj się...

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymaj się mocno *ściskam*

    OdpowiedzUsuń