środa, 1 lutego 2017

Kiedy będą szczeniaki?

Czasem ludzie zadają mi takie pytania, ale grzecznie odpowiadam, że po tych psach u mnie dzieci nie będzie. Jednak, jeśli ktoś nie rozumie moich, jakże dla mnie oczywistych odpowiedzi, to mnie to denerwuje. A jak ktoś chce zmienić mój pogląd na niektóre sprawy to mam ochotę gryźć.

Oczywiście złych pytań w moją stronę, jeśli chodzi o psy jest znacznie więcej, ale ostatnio czara goryczy się przelała.

Bardzo drażliwym tematem dla mnie jest rozmnażanie moich psów. Działa to na mnie jak płachta na byka i zastanawiam się czy tylko kasa, kasa się liczy, aby było taniej? bo po znajomości to pewnie pół darmo szczeniaki pójdą.
Szczeniorek
Ale zacznijmy od początku. Wzięliśmy naszą Sonię z PSEUDOHODOWLI, taką pokrzywioną i z problemami, które były widoczne gołym okiem, nawet dla laika. Sonia rosła, rosła aż dorosła, jednak krzywe łapki zostały. Nie były tak zdeformowane, ale jednak odbiegały od normalności. I się zaczęły pytania, kiedy będą szczeniaki po niej. A to jakiś kolega ma pięknego samca, więc może pokryjemy nim Sonię. Aż do tematu, że znalazło się kilka chętnych na szczeniaka po niej za 200-300zł. Oczywiście po taniości, bo kosztów to my nie poniesiemy w tym biznesie. A oni tylko chcą ładnego owczarka, więc nawet dadzą nam zarobić.

Stójka Soni

Dlaczego im odmawiałam?
Sonia nie ma rodowodu, ani ona ani jej rodzice nie byli przebadani. Jest tak na prawdę kundlem, których w schronach jest na pęczki. Jeśli tak bardzo chcecie psa przypominającego owczarka niemieckiego to zapraszam do schronisk. Do tego jej psychika kuleje, więc szczeniaki mogłyby po niej przejąć tą wadę. Aż wreszcie nie rozmnożę psa tyko dlatego, aby sobie na niej zarobić, co przy proponowanych cenach jest równie wątpliwe jak to, że wyjdą po niej fajne psy.
Warto zwrócić uwagę, że aby odchować miot, który musi być dobrze karmiony, mieć zapewnioną opiekę weterynaryjną oraz socjalizację to są to spore koszty.
Tak, nadal dostawałam oferty krycia, jak już Sonia nie miała macicy. I nikomu to nie przeszkadzało, że ona wysterylizowana, pokryjemy ją.
Ale jak to nie chcesz szczeniaków?Spoko to jak będą w wieku do wydania to je nam dasz.

Nie wspomnę, że jak się dowiedzieli, że biorę samca ONka to teraz systematycznie szczniole u nas będą. Ojej, nie udało się :D

Tak się kocha moja para hodowlana

Taa jasne, bo ja o niczym innym nie marze, tylko aby wydać na świat szczeniaki po wątpliwej suce. Do tego ponieść spore koszty i na koniec nic nie wiedzieć o tych psach, gdzie trafią. Bo raczej nie do domu na kanapę tylko prędzej łańcuch czy schronisko. Nie, dziękuję.

Później pojawił się Gandi.
I tu za to dostawałam oferty sprzedaży szczeniaka. W końcu masz fajnego psa, to go sprzedaj, a sobie nowego znajdź. W końcu można go traktować jak zwykłą, nic nie czującą, rzecz. Bo on jest taki ładny i bla, bla, bla. W sumie to nikt tego psa nie znał, a traktowali go powierzchownie.
Ale teraz to mi krew zawrzała, jak dostałam propozycje krycia Gandim.To, że mój łoś ma rodowód, nie uprawnia go do rozmnażania. Po pierwsze nie ma i nie będzie mieć wyrabianych uprawnień repa. A po drugie nie będzie kryć suk, bez uprawnień, u zwykłych pseudo, aby oni  w ogłoszeniu mogli sobie napisać, że szczeniaki są po ojcu z rodowodem. Nosz kurczę, NIEEE. I na prawdę, nie przekona mnie tych parę złotych.


Taki zacny z niego reproduktor

Już nie wspomnę, że nie zrobię tego ludzkości i nie powołam na świat szczeniaków tak stukniętych jak Gazik. Bo nasze zmagania są fajne i śmieszne to jednak wielu ludzi temu nie podoła i przy pierwszej okazji się pozbędą takiego psa.

Popieram w stu procentach akcję pt. R=R, czyli rasowy = rodowodowy. I rodowody w związkach, gdzie są wymagania dla hodowcy, a nie stowarzyszeniach, które powstały na potrzeby ustawy z 2012 roku. Aby rozmnażać psy z uprawnieniami i co najważniejsze, aby robić to mądrze. Wiedzieć do czego się dąży i co chce się uzyskać danym kryciem.

Gdybym Gazikiem pokryła, a Sonię rozmnożyła to byłabym zwykłym pseudohodowcą.

Para hodowlana

9 komentarzy:

  1. Niestety wielu właścicieli psów rasowych, a nawet tych w ''typie'' ma podobne sytuacje. DO nas często ktoś podchodzi i mówi, że ma samca i czy nie chcemy szczeniaczków :) Nawet nie wiesz jak się ludzie oburzają jak im mówię, że suczka jest sterylizowana i nie może mieć młodych. Od bandytów wyzywają i w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja odmówiłam, bo suczka jest wysterylizowana to usłyszałam odpowiedź "to nic". No to już okrutnie rzucałam tekstem "ale ona nie ma macicy, jak chcesz zrobić te szczeniaki?" Mi się samej każą wysterylizować, że okaleczyłam psa i jak to ona chciała zostać matką itp. Norma ^_^

      Usuń
    2. Dla ludzi nawet brak macicy nie jest przeszkodą - tanie szczeniaki czekają! Jeszcze sterylizacja ujdzie, ale jak wspomnę, że chcę wykastrować Leviego to już w ogóle hurr durr piana się toczy ''Panie, jak to to tak? Bez jajek?''

      Usuń
  2. Bardzo odpowiedzialnie postępujesz, że ich nie rozmnażasz - mnie też strasznie denerwują pytania tego typu, mimo, że skierowane w moją stronę było chyba tylko raz. :P Nela jest mixem yorka, niektórzy mówią że "ooo ja też bym takiego chciała, nie yorka tylko właśnie takiego mieszańca z yorkiem" i właśnie kieeedyś pojawiło się pytanie "czy będą szczeniaki" na co ja odpowiedziałam że nie, nie rozmnażam kundli a Nela jest wysterylizowana :P Lecz wiadomo, niektórzy i tak rozmnażają swoje psy i nie widzą w tym problemu... ten miot - szczeniak za 300 zł, następny miot będzie 400.. ooohoho zarobię sobie :/ Strasznie mnie wkurza takie coś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka kasa przed nosem Ci uciekła :D Pamiętaj jak masz psa, co wygląda jak rasowiec to nie marzysz o niczym innym, jak tylko ruszyć z produkcją :/

      Usuń
  3. Nie rozumiem co ludzie widzą fajnego w rozmnażaniu kundli. Jeśli chcą mieć psa w typie rasy, to tak jak napisałaś, wystarczy odwiedzić schronisko lub skontaktować się z jakąś fundacją. I nie dość, że będą mieli wymarzonego psa to jeszcze pomogą jakiejś bidzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taniość widzą :) Rasowy pies to ponad 2 000 zł często, a przecież taki w ''typie'' to całkiem podobny, a o wiele tańszy.

      Usuń
    2. Ale oni chcą szczeniaczka, który wygląda jak 100% rasowiec. Do tego blisko domu i jak najtaniej.
      Przy czym wiedzą jak ten pies powinien wyglądać, ale bladego pojęcia nie mają o wymaganiach danej rasy.

      Usuń
  4. O tak, tak, tak szczeniaczki. Zrób szczeniaczki. To nic, że nie ma macicy, wszyje się nową. Miocik 10 szczeniaczków to 2-3 koła, przy następnym to i do 4tys zarobisz.
    Dużo szczeniaczków, dużo. Hyhy. Chodowlę sobie założysz. Biznes is biznes. Kasiorka będzie. Szczeniaczkom przecież chlebek z wodą wystarczy raz na tydzień dać, matka je przecież jeszcze mlekiem karmi. Buahaha. Opis jak niektórzy myślą... masakra. Niestety też nie raz się z tym spotkałam, aż mam chęć nosić przy sobie siekierkę...

    OdpowiedzUsuń