sobota, 22 listopada 2014

Potwór



Jakiś czas temu na spacerze spotkaliśmy POTWORA!
Koło miejsca gdzie chodzimy, sąsiaduje firma, która przechodzi rewitalizację. I jednego dnia przywieźli towar i nie zdążyli posprzątać. I na krzakach porozwieszana była taśma malarska (chyba). Ciapek przeszedł koło tego, ale tylko rzucił okiem. Pełen luz. Sonia szła i też bez wyraźnego strachu, ale miała na oku owego wroga. Natomiast Gandzia przeleciał przez to i nawet nie zauważył. Jego zdziwienie w drodze powrotnej, co to to jest, było wręcz bezcenne. Dobrze, że się w to nie zaplątał.

Zdjęcia zrobiłam długi czas po tym, przy okazji robienia zdjęć smyczy.  Tego było o wiele, wiele więcej, ale zdążyli posprzątać.

O to tyle zamieszania...



i śłit focia




I tak odbiegając od tematu... patrzcie, jakiego potwora mam. Teraz to już nikt mi nie uwierzy, że on to taki miły pies jest... minę roku zrobił...





8 komentarzy:

  1. Piękny owczarek i ten potwór xd ale nie piękny :p

    zapraszamy do nas :)
    Http://przygodys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      oczywiście wpadniemy do Was

      Usuń
  2. Takiego potwora to strach się bać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I mina z serii "I will kill you" ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Psiaki często mają takie irracjonalne strachy czy niepokoje. Sto razy może widzieć worek foliowy, a za 101 przestraszy się logiem żabki na reklamówce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Gandzi to raczej było zaskoczenie i zaciekawienie. Soniula przechodziła kiedyś koło słupa kilka lat, a raz zaczęła na niego warczeć i tylko jeden raz taki numer wywinęła :)

      Usuń
    2. Legion nagle zaczęła obszczekiwać ścianę w pokoju, nie mam pojęcia czemu. Zwykła, biała ściana ;)

      Usuń
    3. Hihihi ja pewnie zaczęłabym się doszukiwać jakiś potworów mieszkających w ścianie/za ścianą :D W końcu pies się nie myli :D (oczywiście żartuję :) )

      Usuń